Zapraszamy do zapoznania się z przykładami zmiany w życiu osób z niepełnosprawnością intelektualną i ich rodzin w ramach tworzenia środowiskowego wsparcia.  Model Bezpiecznej przyszłości w oparciu o kręgi wsparcia jest nowym, innowacyjnym podejściem wsparcia środowiskowego w społeczności lokalnej dla osób z niepełnosprawnością intelektualną w Polsce.  Praca specjalistów przynosi realne efekty i zmiany w życiu wielu osób i rodzin w różnych społecznościach. 

Michalina

Stowarzyszenie HORYZONT Goleniów

Michalina mieszka z rodzicami w Goleniowie, lubi zwierzęta i karwing. Bardzo by chciała, żeby jej rysunki dostrzegli inni. Praca nad przezwyciężeniem trudności, braku aktywności, bycia na „nie”  była skupiona na pokierowaniu jej osobą, by z jednej strony stwarzać jej okazję do częstych kontaktów z innymi osobami, a z drugiej strony by sytuacja ta dawała szansę możliwości realnego przeżycia sukcesu.

Więcej

Niesamowicie skryta i skromna osoba, rozwinęła skrzydła. Michalina stawia pierwsze kroki w samodzielnym podejmowaniu decyzji, otwartość i nastawienie na świat jest zadecydowanie na “TAK”. Coraz częściej podejmuje nowe wyzwania i próbuje zupełnie nowych rzeczy. Udział  Michaliny oraz jej rodziny w szkoleniach oraz wielu warsztatach organizowanych w ramach Kręgów Wsparcia, pozwolił rodzinie otworzyć się na nowe wyzwania.

Jeszcze niedawno Michalina w kontaktach z rówieśnikami, obcymi osobami byłą niepewna siebie, niepewna swoich działań. Funkcjonowanie w grupie sprawiało jej trudności. To obraz nieśmiałej dziewczyny o zaniżonym obrazie własnej osoby, który zdiagnozowali na samym początku współpracy specjaliści. To być może doświadczenia życiowe należały do trudnych i w konsekwencji doprowadziły do zmniejszania własnej aktywności, a co za tym idzie zamknięcia się w sobie. Terapeuci rozpoczęli pracę z całą rodziną.

Zaczęło się od wywiadu najpierw z mamą, potem z obojgiem rodziców. Stworzenie potencjału uczestnika. Z relacji najbliższych wynikało, że Michalina ma obawy przed nowymi sytuacjami a nawet lęki. Nie potrafi załatwiać spraw urzędowych, nie ma znajomych, ucieka się do przebywania w domu przy komputerze, a jej „wyskoki „poza domem są wyłącznie z psem.  Na proponowane spotkania zajęcia Michalina mówiła bądź odpisywała krótko „nie”, ”wszystko jest bez sensu” „nie bo ja tego miejsca nie lubię” etc.  Michalina do wielu aktywności „popychana” była przez mamę.

Michalina wspierana przez terapeutów i specjalistów ds. kręgów wsparcia, zachęcana była do udziału w zajęciach i warsztatach, które dobierane były zgodnie z jej zainteresowaniami (zrealizowane przy omawianiu potencjału uczestnika) na spotkaniach indywidualnych oraz grupowych – na początku z towarzystwem mamy. Poprzez wzmocnienie i wykazywane zrozumienie, praca skoncentrowana na osobie przyniosła efekty.
– proponowano  wykonywanie różnych prac plastycznych, pokazywanie swoich rysunków, opowiadanie o swoich pracach z carvingu a następnie umieszczenie tych prac początkowo w filmikach
– proponowano ćwiczenia w grupie, ogniska, zabawy z zakresu socjoterapii związane z przynależnością do grupy, budowaniem poczucia bezpieczeństwa, doskonaleniem komunikacji niewerbalnej (współpraca z asystentkami),
– zajęcia z psychologiem nad radzeniem sobie w trudnych sytuacjach /lękowych,
– stworzenie sytuacji wsparcia a jednocześnie przekazanie jej samodzielności za własne sprawy.

Zaufanie i poczucie bezpieczeństwa oraz zachęcanie do zajęć, zaczęły oddziaływać socjoterapeutycznie. Podczas realizacji spotkań wykorzystywane zostały różne metody, dostosowując je do tematu, umiejętności i aktywności Michaliny. Szczególnie rozmowy były skoncentrowane na niej, jej potrzebach.
Zajęcia w grupie, spotkanie z nowymi osobami współpracującymi w projekcie umożliwiały kontakt wzrokowy, emocjonalny i umożliwiało Michalinie obserwację innych ludzi. Krąg umożliwiał słuchanie i wypowiadanie się, kiedy przypadła kolej na Michalinę. Początkowo było trudno namówić Michalinę na formy aktywności Była bardzo wycofana. Emocje wyrażała płaczem. Jednak pozytywne uwagi od innych oraz wsparcie i zachęta, zmniejszyły te zachowania.

Po przełamaniu obaw i niepokojów chętniej wchodziła w nowe relacje z innymi. Sama zaczęła proponować spotkania, ogniska, wykazywała chęci do indywidualnych i grupowych spotkań. Uczestniczy w zajęciach, zabawach, warsztatach z taką różnicą, że jest bardziej otwarta, wyraża dużo łatwiej co czuje, kiedy nie ma na coś ochoty zachowuje się asertywniej nie rezygnując całkowicie z zajęć-zajmuje się wówczas inną czynnością.


Właściwy klimat, postawa osób dorosłych ich wsparcie  jest w stanie wyzwolić wiarę we własne siły oraz wpłynąć na zmianę jego nastawienia do pokonywania trudności.

Stowarzyszenie HORYZONT Goleniów

Mniej

Aleksander i Marek

PSONI Jarosław

Aleksander i Marek mieszkają w Jarosławiu. Mieszkają z rodziną, która ich wspiera w codziennym życiu. Obaj są bardzo potrzebni swoim rodzicom, którzy sami wymagają już pomocy przy wielu czynnościach. Przystąpili do projektu “Bezpieczna Przyszłość”, uczą się samodzielności i odpowiedzialności za własne czyny. Praca w WTZ i grono życzliwych osób wokół zmieniły ich podejście do postrzegania świata.

Więcej

Aleksander ma 53 lata i mieszka w Jarosławiu z rodzicami. Interesuje się kolejnictwem, uwielbia oglądać wszystkie filmy temu poświecone, często odwiedza dworzec PKP i kupuje książki o takiej tematyce. Lubi rozwiązywać krzyżówki, oglądać telewizję, szczególnie teleturnieje i programy rozrywkowe, a także spacerować. 

Aleksander silnie związany jest ze swoją rodziną, zwłaszcza z mamą i siostrą Grażyną. Ma duże poczucie odpowiedzialności za rodzinę, ponieważ rodzice są w podeszłym wieku i wymagają pomocy. Olek nie miał świadomości jak ważną rolę odgrywa w rodzinie o czym mówi siostra: „nie do końca był świadomy, a także my jako rodzina jak ważną odgrywa rolę, a w szczególności w kontekście pomocy rodzicom”.  

Dzięki spotkaniom planistycznym ze specjalistami z kręgów wsparcia udało się stworzyć z Aleksandrem ścieżkę jego rozwoju. Naturalnym liderem  tych spotkań została siostra Grażyna.  „Nie wszyscy wierzyliśmy, że Olkowi uda się wprowadzić tak dużą zmianę w życiu. Drogę do udanego życia rozpoczął trafiając do Centrum DZWONI, a później konsekwentnie do kręgów wsparcia.”– mówi siostra Grażyna. 

Od stycznia 2020 r. Aleksander jest pracownikiem przedsiębiorstwa GPR Guma Plastik i Recykling sp. z o.o na stanowisku pomocniczego robotnika w przemyśle przetwórczym w niepełnym (połowa etatu) wymiarze godzin. Praca stała się głównym motorem napędowym do dalszych działań Olka. Nowe znajomości, nowi koledzy i możliwość pracy, pozwoliły Olkowi uwierzyć we własne możliwości.

Działania kręgów wsparcia zmotywowały Panią Grażynę do podjęcia rozmów z rodziną na temat bezpiecznej przyszłości brata. Efektem rozmów było sporządzenie przez rodziców testamentu poświadczonego notarialnie, w którym Aleksander dziedziczy dom rodzinny.

Olek odkąd przystąpił do kręgów wsparcia, częściej spotyka się z ludźmi. Chętnie korzysta też ze spotkań, zwłaszcza przypadły mu do gustu spotkania w Miejskiej Bibliotece Publicznej, gdzie odbywają się projekcje filmowe. Od niedawna  zaczął też uczęszczać na zajęcia sportowe i doradczo–psychologiczne organizowane przez Klub Absolwenta WTZ.  Korzystając z różnych form aktywności Aleksander ma kontakt z kolegami z WTZ i poszerza grono swoich znajomych. 

Praca dodała Aleksandrowi wiary w siebie, otwartości, a jego samoocena wzrosła. Patrzy też optymistyczniej w przyszłość. W rozmowie ze specjalistką ds. rodzin Aleksander stwierdził: „jestem bardzo zadowolony ze swojego obecnego życia”. „Cała droga jego aktywności i korzystania z wiedzy i pomocy specjalistów, którzy z nim pracowali i pracują, pozwoliła Olkowi uwierzyć w siebie, nabrać pewności, że warto pracować, warto się dyscyplinować. Zrozumiał również, że przy jego schorzeniu bardzo ważne jest systematyczne leczenie”- wyjaśnia siostra Grażyna.  Aleksander przygotowuje się do samodzielnego życia przy wsparciu. Ma już zabezpieczenie mieszkaniowe i finansowe, wie na kogo może liczyć. Coraz częściej podejmuje decyzje i otwiera się na relacje z ludźmi.

Marek ma 49 lat. Mieszka z mamą i dzięki kręgom wsparcia zaczął się otwierać na innych ludzi i otoczenie. Dostrzega korzyści wynikające z nawiązanych kontaktów.

W rozmowach mama mówi: „Marek bardzo późno zaczął mówić, to były inne czasy. Nie było dostępu do logopedów i specjalistów, którzy mogli by pomóc Markowi. Syn bardzo niewyraźnie mówi, przez co izolował się od rodziny i  otoczenia. Nigdy nie chciał uczestniczyć w spotkaniach rodzinnych, nie spotykał również życzliwych osób w swoim życiu prywatnym i zawodowym. Nigdy nie trafił na takich ludzi jak teraz… którzy wierzą w Marka, mają do niego podejście i cierpliwość…”

„Marek nie posiadał żadnego dochodu. Nie miał pracy, renty ani innych świadczeń. Siedział całymi dniami w mieszkaniu i grał w gry komputerowe”. 

Proces zmiany Marka  rozpoczął się gdy trafił do Warsztatu Terapii Zajęciowej i w niedługim czasie do kręgów wsparcia. W pracowni produkcji podpałki ekologicznej K-Lumet poznał Pana Józefa- Instruktora. Jak mówi mama: „Pan Józef jest Marka guru”. To był jego przełom w relacjach z innymi ludźmi. 

Marek nie izoluje się już od kolegów z powodu zaburzeń mowy. Czuje się akceptowany w środowisku, w którym przebywa. Znaczącą rolę odegrał Instruktor WTZ, który był inicjatorem relacji oraz osobą wzmacniającą Marka na każdym etapie rozwoju społeczno-zawodowego. 

Spotkania planistyczne pozwoliły podjąć działania zmierzające do uzyskania renty i pracy zawodowej. Ponadto przygotowują Marka do samodzielnego życia przy wsparciu w przyszłości.  Wszystkie działania prowadzone są zgodnie z PSO- Planowanym Skoncentrowanym na Osobie.  

Dzisiejsze życie Marka wygląda zupełnie inaczej. Podjął prace w Zakładzie Aktywności Zawodowej, uzyskał rentę, ma kolegów w pracy, coraz chętniej uczy się nowych rzeczy np.: gotuje, uczy się obsługi pralki, bankomatu. Chętnie korzysta z różnych form aktywności proponowanych przez kręgi. Celem długoterminowym dla Marka jest inicjowanie i utrzymanie relacji z innymi ludźmi.

Koło PSONI Jarosław

Mniej

Dominik

PSONI JAROSŁAW

Dominik ma 31 lat i mieszka wraz z rodzicami w Jarosławiu. Jest uczestnikiem Środowiskowego Domu Samopomocy w Jarosławiu, w którym doskonali swoje umiejętności w pracowni poligraficzno-komputerowej oraz uczy się samodzielności.

Więcej

Wraz z kolegami chętnie angażuje się w życie palcówki, bierze udział w przedstawieniach czy skeczach. Interesuje się szeroko rozumianym sportem. Jego ulubione dyscypliny to: piłka nożna, koszykówka, kolarstwo. Wraz z asystentem, panem Rafałem jeździ na wycieczki rowerowe.

Dominik jest czynnym kibicem Legii Warszawa, którą wspiera zarówno w telewizji, jak i na żywo! Kibicuje również lokalnym drużynom, przez co jest znany jako wierny kibic w jarosławskim środowisku sportowym.

Poza sportem, uwielbia muzykę, przede wszystkim Hip-Hop ze sceny polskiego rapu. Interesuje się także tematyką religijną, chętnie czyta Biblię i książki o tematyce sakralnej.

Najważniejszymi osobami w życiu Dominika są jego rodzice, którzy są dla niego wzorem do naśladowania. Równie ważną osobą dla Dominika jest młodsza sistra Karolina. Otacza się gronem przyjaciół z którymi może dzielić swoje pasje.

Każdą wolną chwilę Dominik spędza na boisku. Hala MOSIR i Orlik są drugim domem Dominika. Wspólnie z kolegami gra w koszykówkę i inne gry zespołowe. Jest wiernym kibicem Klubu AZS Jarosław.

Marzeniem Dominika jest nauczyć się grać w piłkę nożną oraz osiągnąć wraz z drużyną jakiś sukces. Marzy o tym by zostać członkiem drużyny Sekcja sportowa PSONI Team. Udział w projekcie sprawił, że Dominik zyskał grono przyjaznych mu osób, nabrał pewności siebie i zaczął marzyć oraz podejmować nowe wyzwania.

Koło PSONI Jarosław

Mniej

Milena

PSONI BISKUPIEC

Dzięki życzliwym ludziom poznanym w projekcie Milena zyskała nowy dom, zmieniła środowisko. Poczyniła duże kroki w kierunku usamodzielnienia się. A krąg życzliwych osób chroni ją przed nieuczciwymi ludźmi. Wszystko to było możliwe dzięki specjalistom z Biskupca, którzy włączyli Milenę do projektu “Bezpieczna przyszłość osób z niepełnosprawnością intelektualną – testowanie modelu”.

Więcej

Udział w projekcie sprawił, że Milena odzyskała wiarę w swoją osobę, nabrała pewności siebie. Dzisiaj samodzielnie robi zakupy, idzie do urzędu, banku czy innej instytucji. Zna swoje prawa i małymi kroczkami stara się je wyegzekwować od innych. Bierze czynny udział w życiu Warsztatu Terapii Zajęciowej w Biskupcu, a także w projekcie Kręgi wsparcia. Obecnie jest samodzielna, świadoma ryzyk, bogata w różne doświadczenia samodzielnie aktywnie szuka pracy na otwartym rynku pracy.

Milena wczoraj i dziś, to dwie różne osoby. Gdy poznaliśmy Milenę, była osobą bardzo zamkniętą w sobie, unikała kontaktu z innymi ludźmi, sąsiadami. Zazwyczaj odmawiała pomocy, nawet od osób życzliwych. Nie akceptowała swojego wyglądu ani nie potrafiła pogodzić się z własnymi niepełnosprawnościami. Twierdziła, że ludzie zawsze oceniają ją po wyglądzie i z perspektywy jej widocznej niepełnosprawności.

Wielokrotnie odmawiała uczestniczenia w różnych wyjazdach, spotkaniach, aktywnościach. Opuszczała zajęcia w Warsztacie Terapii Zajęciowej. Sytuację pogarszały trudne relacje rodzinne z mamą i rodzeństwem. Wspierały ją głównie obce jej osoby, niestety nie zawsze uczciwe i bezinteresowne. Szukając akceptacji padała wielokrotnie ofiarą oszustw (kredyty, pożyczki dla innych osób).

Dzięki życzliwym ludziom poznanym w tym projekcie Milena przeprowadziła się ze wsi do miasta, zmieniła środowisko i otoczenie, gdzie czuła się źle, niebezpiecznie, gdzie była zależna od swoich sąsiadów np. w dojazdach do miasta na zakupy do lekarza. Obecnie dzięki dobrej współpracy z władzami Miasta Biskupiec kobieta otrzymała małe mieszkanie w mieście, które dzięki zaangażowaniu wolontariuszki z projektu oraz życzliwych ludzi z jej kręgu wsparcia zostało wyremontowane i dostosowane do potrzeb. Teraz jest bardziej samodzielna i niezależna od osób trzecich.  Sama robi zakupy, chodzi do fryzjera, lekarza czy umawia się ze znajomymi.

Dzięki Kręgom wsparcia Milena poczuła się bardziej atrakcyjną kobietą, znalazła wśród uczestników projektu swoją sympatię. Tworząc związek partnerski, pomagają sobie w życiu codziennym. Są dla siebie wsparciem w trudnych chwilach wspierają siebie nawzajem, przechodzą również różne kryzysy, cały czas uczą się życia w związku.

Systematyczne wsparcie specjalistów z projektu i WTZ umożliwiło Milenie uporządkowanie swoich spraw, związanych z olbrzymim zadłużeniem i egzekucją komorniczą. Kobieta uczy się racjonalnego planowania finansów i systematycznego spłacania długów. Wszystkie kłopoty finansowe, z którymi sobie sama nie radziła powodowały w niej załamania nerwowe. Dzisiaj wie, że może liczyć na grono przyjaciół, znajomych członków kręgu wsparcia i zwrócić się do nich o pomoc.

Specjaliści nadal pracują nad wzmocnieniem Pani Mileny, aby umiała poprosić o pomoc i wierzyła w bezinteresowność ludzi. Bardzo ją cieszy niesienie pomocy innym. Chce być normalnie traktowana, wielokrotnie powtarza, że nie jest ze szkła. Momenty, kiedy może to udowodnić i pomóc innym potrzebującym, bardzo ją uszczęśliwiają.  Spełniły się marzenia Pani Mileny dotyczące akceptacji, posiadania przyjaciół, mieszkania w mieście. Ma jeszcze jedno ważne marzenie – w przyszłości pragnie pracować i zarabiać pieniądze, usamodzielnić się w pełni.

Obecnie Pani Milenie uśmiech nie schodzi z twarzy.

Koło PSONI Biskupiec

Specjaliści kręgów wsparcia: Sylwia Kuciej, Agnieszka Brudzińska, Dorota Gocejn-Kulesz, Iwona Leszczuk, Piotr Bukowski

Z Panią Mileną rozmawiał: Piotr Bukowski.

Mniej

Ireneusz

PSONI Elbląg

Ireneusz to 37– letni mężczyzna z organicznym zaburzeniem osobowości uczęszczający do Warsztatu Terapii Zajęciowej PSONI Koło w Elblągu. Od początku swój pobyt w WTZ traktował jako miejsce relaksu i spotkań towarzyskich, gdzie miałby szansę znalezienia kompana do rozmów na tzw. „trudne tematy” z gatunku filmowych sensacji i horrorów, które go interesują. Zmiana i owszem mogłaby być, ale jeśli ktoś z otoczenia ją przeprowadzi… a i jeszcze wyjaśni jakie korzyści z nich Pan Irek mógłby mieć. „ A co ja z tego będę miał” – to częste pytanie padające z jego ust w sytuacjach wymagających podejmowania jakiegoś większego wysiłku z jego strony.

Więcej

Rodzina akceptowała potrzebę samodzielności i autonomii syna, niestety tylko w teorii. Przyjęła model funkcjonowania, w którym wyborów syna pilnują rodzice, terapeuci, instytucja PSONI. Elbląskie stowarzyszenie organizowało Irkowi dzień pracy, zajęcia w czasie wolnym, mieszkanie treningowe. Rodzice akceptowali wszystko w dobrej wierze i trosce o swego syna, ale również z niewielką wiarą we własne możliwości i sprawczość oraz „prawidłowe” wybory syna. Oczywiście o prawidłowości wyboru decydują osoby decyzyjne (rodzice, terapeuci), których opinia ma pierwszeństwo przed naturalnymi wyborami Irka.

Poprzez kompleksowe formy wsparcia kręgowego w oparciu o analizę potencjału i bieżących potrzeb w kooperacji z działalnością WTZ i funkcjonowaniem mieszkalnictwa treningowego proces zmiany następował ewolucyjnie zarówno u samego Irka jak i jego rodziny. Zdecydowanie pomagała duża aktywność i otwartość rodziców na proces edukowania, co skutkowało zmianą postrzegania syna oraz wzrostem sprawczości w dążeniu do jego zmiany. Zarówno mama jak i tata Irka brali udział w warsztatach, konferencjach, spotkaniach kręgowych, imprezach promocyjno – integracyjnych. Rodzina była i jest w stałym kontakcie ze specjalistami ds. rodziny i kręgów wsparcia, zgłaszała zapotrzebowanie i chętnie odpowiadała na potrzebę wsparcia ze strony psychologa, prawnika, dietetyka. Rodzice są coraz bardziej otwarci na nowe znajomości Irka, również z osobami odbiegającymi od pożądanego przez nich rysu osobowego. W coraz większym stopniu dostrzegają konieczność  dysponowania przez syna budżetem, którym gospodarowałby w oparciu o określony plan wydatków. Wcześniejsza troska o to, by większość pieniędzy nie była wydana na niezdrowe, wysoko przetworzone jedzenie została zastąpiona planem dietetycznym uzgodnionym na spotkaniu z dietetykiem, który jest na bieżąco monitorowany.

U samego Irka dostrzeżono większą samodzielność w dążeniu do zmian. Sam zaczął poszukiwać pracy, nakłonił mamę by mógł skorzystać z propozycji organizacji pozarządowych i wziął udział w rekrutacji beneficjentów do projektu. Odnowił znajomość z wujkiem prowadzącym sklep ogrodniczy od czasu do czasu pomagając  jemu w pracach porządkowych, magazynowych i biurowych.

Stał się bardziej aktywny w nawiązywaniu relacji interpersonalnych, otwarty na inne osoby, zaczął nawiązywać i podtrzymywać kontakt w sposób akceptowany społecznie, z czym wcześniej był problem. Bierność zamienił w aktywne planowanie i organizowanie własnego czasu np. na spotkania w sprawie  pracy. Irek brał udział we wszystkich spotkaniach kręgowych, konferencjach, imprezach integracyjnych, festynach promocyjnych, co pozwoliło mu nabyć pewności siebie i ogłady towarzyskiej, było doskonałą okazją do poznawania nowych osób i utrzymywania relacji interpersonalnych.

Irek zaczął w coraz większym stopniu wyrażać własne potrzeby wprost, a nie jedynie oczekiwać na wsparcie ze strony innych. Stara się  informować o sytuacjach problemowych, podejmuje próby znalezienia rozwiązania, jest otwarty na sugestie i propozycje osób trzecich, nawet gdy nie są zgodne z jego oczekiwaniami.

Otwarcie podejmuje rozmowy nt. swojej przyszłości. Zdaje sobie sprawę z upływu lat i procesu starzenia się rodziców. Wobec powyższego motywuje ich do podjęcia kroków zabezpieczających jego przyszłość. Aktywność na tym polu przyspieszyła deklarację rodziców odnośnie przeznaczenia wspólnego mieszkania po śmierci rodziców na mieszkanie wspomagane w którym Pan Irek przy wsparciu osób zinstytucjonalizowanych (PSONI) mógłby na miarę swoich możliwości i potencjału funkcjonować.

Koło PSONI Elbląg

Mniej

Tomasz

PSONI Jarosław

Dzięki spotkaniom planistycznym z rodziną, zaplanowane zostały działania w obszarach, w których należy pracować nad samodzielnością Tomasza, podejmować ważne życiowe decyzje. Spisany został przez mamę testament. Tomasz uświadomił sobie, że nadejdzie taki moment, w którym będzie mieszkał samodzielnie przy wsparciu brata. Wiele scenariuszy zostało już przepracowanych aby wzmocnić poczucie bezpieczeństwa Tomasza. Wiele jeszcze przed nami.

Więcej

Tomasz ma 54 lata i mieszka w Jarosławiu z mamą. Jest osobą z reguły nieśmiałą i ugodową. Interesuje się motoryzacją. Lubi majsterkować przy swoim samochodzie. Ma bardzo dobre relacje z sąsiadami, których chętnie odwiedza i z którym wspólnie rozmawia o motoryzacji i naprawia samochody. Na co dzień pracuje w Ośrodku Rehabilitacyjno-Edukacyjno-Wychowawczym w Jarosławiu na stanowisku pracownik porządkowy.

Tomasz silnie związany jest ze swoją rodziną, zwłaszcza z mamą. Pomaga jej w codziennym życiu np.: robi zakupy, opłaty, kosi trawę, naprawia drobne usterki. Zawsze może liczyć na wsparcie brata Jacka i jego rodziny.

Działania kręgów wsparcia zmotywowały mamę do podjęcia rozmów z rodziną na temat bezpiecznej przyszłości jej syna. Efektem rozmów było sporządzenie przez mamę testamentu poświadczonego notarialnie oraz deklaracja brata, że po odejściu mamy będzie wspierał Tomka w samodzielnym życiu. Ponadto Tomasz uświadomił sobie, że nadejdzie taki moment, w którym będzie mieszkał samodzielnie przy wsparciu brata. Ta świadomość pozwoliła mu na podjęcie działań zmierzających do nauki samodzielności.

Dzięki spotkaniom planistycznym zostały zaplanowane działania w obszarze, których należy pracować nad samodzielnością Tomasza min. umiejętność korzystania z telefonu komórkowego, zwiększenie decyzyjności, wyrażania swojego zdania, umówienie się na wizytę lekarską, dbania o wygląd zewnętrzny. Stworzył się krąg wsparcia Tomka, do którego należy rodzeństwo – bracia oraz bratankowie, którzy wspierają Tomasza w wszelkich kwestiach informatycznych i telekomunikacyjnych.

W kręgu wsparcia jest również Centrum DZWONI i trener pracy oraz psycholog, którzy wspierają Tomasza w miejscu pracy.  Specjalistyczny Psychiatryczny Zespół Opieki Zdrowotnej – oddział dzienny wraz z terapeutami i pielęgniarkami jest miejscem, w którym Tomasz czuje się bezpieczny.

Tomasz przygotowuje się do samodzielnego życia przy wsparciu. Ma już zabezpieczenie mieszkaniowe i finansowe, wie na kogo może liczyć w rodzinie i w swoim otoczeniu.

 

Koło PSONI Jarosław

Specjaliści kręgów wsparcia: Irmina Trojnar, Elżbieta Wojciechowska, Klaudia Marchwiany

Mniej

Anna

PSONI Gdańsk

Obowiązki jakie spoczywały na Annie okazały się być mocno angażujące i wymagające od niej rezygnacji z własnych potrzeb. Dzięki Kręgom Wsparcia pojawiły się nowe szanse i możliwości. Anna została lokatorką mieszkania ze wsparciem, teraz jest uśmiechnięta, otwarcie wyraża swoje zdanie i decyduje na co ma ochotę.

Więcej

Anna pierwszy raz usłyszała o kręgach wsparcia w listopadzie 2018 roku. Sama przyszła na pierwsze spotkanie informacyjne o projekcie. Specjaliści ds. kręgów wsparcia przedstawili Ani cel i ideę projektu nieśmiało wyraziła chęć uczestnictwa w przedsięwzięciu. Przekonała ją perspektywa nawiązania nowych znajomości i spędzanie czasu w gronie nowopoznanych przyjaciół.
Anna dała się poznać jako młoda pracująca kobieta godząca obowiązki wynikające nie tylko z pracy, ale też uczestnictwa w ŚDS oraz wspierania rodziców w prowadzeniu domu. Wolny czas spędzała na oglądaniu seriali oraz czytaniu książek.
Kolejne etapy pracy i zawężenie współpracy ze specjalistami wspierającymi Annę w codziennym funkcjonowaniu pozwoliły na przeprowadzenie dogłębnego wywiadu środowiskowego. Obowiązki jakie spoczywały na Annie okazały się być mocno angażujące i wymagające od niej rezygnacji z własnych potrzeb. Rodzice z powodu własnych trudności i zaufaniu nieodpowiednim osobom zawiązali niekorzystne zobowiązania finansowe. Rodzina próbując rozwiązać swoje problemy obarczyła też nimi Annę. Priorytetami stały się tylko potrzeby rodziców i konieczność spłaty zaciągniętych zobowiązań finansowych. Tym samym Anna zaniedbała przede wszystkim własny dobrostan.

Działania wspierające Annę zaowocowały spotkaniami tzw. zespołów planistycznych. Stały się one fundamentem do budowania kręgu wsparcia. Pierwszy zespół wokół Anny składał się ze specjalistów, pracujących w miejscach do których uczęszczała, tj. kierownik ŚDS, trenerka pracy, psycholożka, terapeuta, pracowniczka socjalna i prawnicy. W spotkaniach razem z Anną obecny był jej ojciec. Pierwsze zadania jakie wynikały z kierunku nadanego przez rodzinę zmierzały do zabezpieczenia finansowego Anny poprzez rozwiązanie niekorzystnych umów.
Chociaż pieniądze szczęścia nie dają to zdecydowanie brak zadłużeń daje poczucie spokoju. A bezpieczny sen może wynikać z możliwości zasięgnięcia porady prawnej przed podpisaniem niejasnej dokumentacji.

To co wydawało się beznadziejną sprawą i pochłaniało całą energię Anny zostało przy wsparciu życzliwych osób wyjaśnione. Pojawiły się nowe szanse i możliwości. Została lokatorką mieszkania ze wsparciem. Swoje zarobki uczy się rozdzielać na wydatki. Może liczyć na wsparcie również asystentek. Mając wolny czas u Anny pojawiła się motywacja do eksplorowania otoczenia. Zainteresowała się ofertą klubu sąsiedzkiego Cafe Albert w swojej dzielnicy. Dzięki uprzejmości animatorki lokalnej dołączyła do grupy rysowniczej. I to całkiem innej niż znała wcześniej. W Albercie owszem się rysuje, ale podczas spaceru z dużą uważnością na otoczenie. Tak małymi krokami Anna zaczęła rozwijać swoje dotąd nieznane pasje. W czasie wolnym układa piosenki, ogląda filmy i tworzy prace plastyczne. Przy wsparciu asystentki uczy się korzystać z atrakcji jakie zapewnia Gdańsk. A każdą przyjemną chwilę dokumentuje robiąc zdjęcia, które wywołane zbiera do albumu. Zmiany, stopniowo, zaszły na wielu obszarach, Anna zaczęła także interesować się wyglądem. Po wskazówkach udzielanych przy kawie z wolontariuszką zaczęła zwracać uwagę na rozmiar odzieży oraz schludny wygląd. Otwarcie wyraża swoje zdanie i decyduje na co ma ochotę.
Teraz Annę w weekend można spotkać w oceanarium lub kinie z ogromnym uśmiechem na twarzy. Zapytana jak mija jej czas odpowie „Dobrze. Byłam u rodziców pomóc posprzątać i zanieść upieczone z wolontariuszką babeczki”.

Koło PSONI Gdańsk
Specjaliści kręgów wsparcia: Agata Ciosmak, Urszula Sokalska, Magdalena Kowalska

Mniej

Krzysztof

PSONI Elbląg

Krzysztof uwielbia jeździć na rowerze, mieszka w Elblągu w mieście, które dobrze zna w swoim domu rodzinnym w którym czuje się bezpiecznie w gronie życzliwych mu osób. Dzięki rodzicom i bratu, jest bardzo samodzielny i zaradny, kręgi wsparcia pozwoliły nawiązać nowe przyjaźnie. A praca, którą wykonuje stała się jego największą pasją.

Więcej

Krzysztof mieszka w Elblągu, jest bardzo towarzyski i otwarty na nowe wyzwania. Ukończył szkołę podstawową w Przezmarku – pamięta, jak jako mały chłopiec dojeżdżał autobusem. Krzysztof wychowywał się z bratem, który był dla niego najlepszym przyjacielem. Łączyła ich szczególna więź. Zarówno rodzice, jak i Artur, wnieśli do życia Krzysztofa dużo miłości, zrozumienia i cierpliwości, kształtując go na samodzielnego, pomocnego, otwartego mężczyznę.

Po śmierci rodziców Krzysztof mieszkał z bratem i jego żoną. Brat Artur i jego żona Wanda wspierali Krzysztofa; chcieli, by był jak najbardziej samodzielny: jeździł na rowerze, znał miasto i najbliższe otoczenie, potrafił używać telefonu. Dzieci pani Wandy zaangażowały się w jego życie równie mocno – pan Krzysztof zaczął pracę w ich sklepikach osiedlowych. Ponieważ jest on pracowity i ceni sobie dorosłość – praca ta stała się dla niego bardzo ważna.

W 2013 roku brat Krzysztofa zmarł na skutek choroby. W tym czasie niezwykłe wsparcie okazała mu bratowa oraz jej dorosłe dzieci. Wszyscy wspierali się wzajemnie i układali swoje życie na nowo. Krzysztof jako jedyny mężczyzna w domu, stał się bardziej obowiązkowy, starał się pilnować zasad i pomagać w gospodarstwie domowym w miarę swoich możliwości. Trudne wydarzenia w jego życiu sprawiły jednak, że niemal zrezygnował z kontaktów społecznych na rzecz rodziny.

Dwa lata temu, zachęcony przez kadrę Środowiskowego Domu Samopomocy, Krzysztof rozpoczął nowy etap w swoim życiu. Przy wsparciu Pani Marty terapeutki z ŚDS, Pani Eli – pracownika socjalnego MOPS zdecydował się spotkać i porozmawiać o tym czym są Kręgi Wsparcia, o tym jakie ma marzenia, co jest dla niego w życiu ważne, na kim może polegać. Oprócz rozmów organizowaliśmy dużo wyjść w środowisko otwarte, spotkań kręgowych, spotykaliśmy się również wyłącznie w swoim gronie. Podczas takich spotkań pan Krzysztof zaczął coraz bardziej się otwierać, zadawać pytania, inicjować kontakty. Zrozumiał, że choć jego udział w życiu najbliższej rodziny jest bardzo ważny, ma także prawo do zawierania przyjaźni i spędzania czasu wolnego w gronie znajomych.

Obecnie Krzysztof i jego rodzina przygotowują się do uregulowania wszelkich spraw majątkowo-mieszkaniowych. Krzysztof rozpoczął też bardzo dobrą współpracę ze swoim pracownikiem socjalnym z MOPS, jest z nim w stałym kontakcie i chętnie korzysta z porady. Krzysztof poznał nowe miejsca – klub Dobre Miejsce, Tawernę Tortuga – gdzie chodzi pograć w tenisa stołowego czy porozmawiać z kolegami i będzie tam się czuł bezpiecznie.

Krzysztof jest bardzo aktywny społecznie, angażuje się w każde powierzone mu zadania. Dzieli swój czas na uczestnictwo w ŚDS, spotkania w ramach Kręgów Wsparcia oraz pracę w sklepie. Dodatkowo jest zaangażowany w inne zajęcia, które sprawiają, że się spełnia. Regularnie korzysta z telefonu komórkowego i internetu; ma duże grono osób znajomych i wspierających, z którymi może się kontaktować poprzez rozmowy telefoniczne lub komunikator. Jest inicjatorem rozmów telefonicznych, odwiedzin u znajomych czy różnych spotkań towarzyskich. Chętnie dzieli się z innymi ciekawymi nowinkami znalezionymi w sieci. Uwielbia jeździć na rowerze, porusza się na nim po całym mieście. Praca jest jego największą pasją. Marzy o tym, by kiedyś móc pracować na pełny etat. Dąży do tego małymi krokami. Chce też poznawać nowych ludzi i mieć wielu przyjaciół. Dzięki życzliwości członków kręgu wsparcia rodzinie i przyjaciołom, którzy go wspierają Krzysztof mieszka w Elblągu, w mieście które dobrze zna, w swoim domu rodzinnym w którym czuje się bezpiecznie.

Koło PSONI Elbląg
Specjaliści kręgów wsparcia: Marta Sulińska-Dudzik, Milena Mazanowska, Aleksandra Kojtych, Dariusz Piwcewicz,

Mniej

Justyna

PSONI Ostróda

Dzisiaj Justyna nie wstydzi się swojej niepełnosprawności. Chętnie wychodzi z domu, odwiedza znajomych, potrafi samodzielnie załatwić wszystkie sprawy w urzędzie. Justyna podjęła naukę języka angielskiego, co dało jej możliwość wyjazdu do Chorwacji z projektu ,,Przekraczając granice (…)”. Justyna bardzo chciałaby podjąć pracę w Stowarzyszeniu PSONI jako pomoc nauczyciela w przedszkolu.

Więcej

Justyna jest uczestniczką Warsztatu Terapii Zajęciowej w Ostródzie. Od pięciu lat uczestniczy w zajęciach grupy teatralnej ,,Przebudzeni”, gdzie nauczyła się panować nad swoimi emocjami. Warsztaty teatralne pozwoliły na pokazanie jaka jest naprawdę, wzmocniły jej samoocenę. Nauczyła się obcowania z rówieśnikami, potrafi rozwiązywać konflikty bez pomocy terapeuty. Stara się panować nad swoim wybuchowym charakterem. W dużej mierze to zasługa specjalistów: Moniki i Darka, którzy prowadzą tą grupę.

Praca specjalistów z WTZ z Justyną oraz matki pozwoliła na wyciszenie wielu nieporządanych zachowań. Stała się bardziej pewna, uwierzyła w siebie, w swoje umiejętności.

Dodatkowo Kręgi Wsparcia pozwoliły wzmocnić wiarę w siebie oraz poprawić poczucie własnej wartości oraz pewność siebie. Dzisiaj Justyna nie wstydzi się swojej niepełnosprawności. Chętnie wychodzi do sklepów, do urzędów, banku czy jakiejś innej instytucji. Zna swoje prawa i stara się je wyegzekwować od innych. Niewątpliwie stało się to też dzięki przystąpieniu do Self-Adwokatów. Justyna bierze czynny udział w życiu Warsztatu Terapii Zajęciowej, a także w projekcie Kręgi Wsparcia.

Zawsze była osobą bardzo cichą, spokojną, pełną kompleksów. Nigdy nie wierzyła w swoje możliwości, umiejętności, bała się wszelkiej aktywności, ponieważ obawiała się porażki, krytyki ze strony kolegów i koleżanek. W relacjach z rówieśnikami, źle odbiera ich uśmiechy, ciche rozmowy czy spojrzenia, uznawała za objawy odrzucenia lub wyśmiewania. Często takie sytuacje doprowadzały ją do płaczu, niekiedy histerii i konfliktów z innymi. Wszystkie te obszary zostały już przepracowane ze specjalistami różnego szczebla. Dawne nawyki zostały wyeliminowane a współpraca i otwartość to podstawa codziennego funkcjonowania Justyny w grupie.

Justyna podjęła również naukę języka angielskiego, co dało jej możliwość wyjazdu do Chorwacji z projektu ,,Przekraczając granice (…)”. W trakcie wyjazdów rodzinnych do różnych części Europy, Justyna ma możliwość ćwiczenia swoich nowych umiejętności językowych. W czasie pandemii nie mogła uczestniczyć w zajęciach systemem stacjonarnym, więc uczyła się online. Nauka języka sprawia jej dużo satysfakcji.

Matka, jak wielu innych rodziców, przez wiele lat przejawiała postawę wyręczającą swoje dziecko. Ostatni okres, w którym Justyna uczestniczyła w działaniach oferowanych przez WTZ oraz różnych projektach wzmacniających samostanowienie i uspołecznienie – przyniósł pewną zmianę w poglądach i postawie mamy. Cieszy się z coraz większej niezależności i samodzielności córki.

Dzięki modelowi ,,Bezpieczna Przyszłość” – usługi asystenta pomogły podnieść jej poziom autonomii osobistej i społecznej. Zatrudniony asystent wspiera ją w niektórych sytuacjach życiowych, w szczególności podczas nieobecności rodziców w samodzielnym mieszkaniu. Justyna zostaje w mieszkaniu sama nawet na tydzień, gdy matka wyjeżdża do męża mieszkającego za granicą. Radzi sobie świetnie, czasami potrzebuje upewnienia się, że robi wszystko dobrze. Wtedy dzwoni do asystenta lub spotyka się z nim. Duże zaangażowanie widać też u pani Agnieszki (najbliższej sąsiadki), która chętnie wspiera Justynę, gdy ta zostaje sama w domu. To jest dobry przykład pomocy sąsiedzkiej.

W trakcie prowadzonych rozmów i wywiadów z członkami rodziny oraz Justyną okazało się, że wizja rodziny na temat jej przyszłości różni się od wizji samej zainteresowanej. Dziewczyna chciałaby po śmierci bliskich zostać w miejscu zamieszkania, a nie wyjeżdżać do siostry za granicę kraju. Dzięki naszemu zaangażowaniu, obecnie rodzina zaakceptowała wybory Justyny i ustalono, że będzie ona mieszkać w swoim obecnym mieszkaniu, które jest jej własnością.

W przyszłości Justyna będzie miała wsparcie także ze strony brata przyrodniego (syna z pierwszego małżeństwa męża pani Teresy) oraz od swojego partnera oraz od Dawida, który jest osobą z niepełnosprawnością intelektualną. Związek ich trwa 12 lat. W przyszłości chcą być razem, zawrzeć związek małżeński, zamieszkać wspólnie. Justyna weekendy spędza ze swoim chłopakiem, wychodząc na koncerty, do kina, kościoła oraz na spacery. Wspólnie uczestniczą w wyjazdach rodzinnych i spotkaniach z przyjaciółmi.

Justyna bardzo chciałaby podjąć pracę w Stowarzyszeniu PSONI jako pomoc nauczyciela w przedszkolu. Chce być niezależna finansowo. Bierze przykład z swojego partnera Dawida, który już od kilku lat pracuje jako pomoc nauczyciela i jest w pełni niezależny. Uczestnictwo w modelu ,,Bezpieczna przyszłość” pokazało, iż wsparcie specjalistów, koalicji, a zwłaszcza krąg zaufanych ludzi wokół Justyny, pozwolą na pozostanie jej w środowisku lokalnym oraz dadzą szansę na samodzielne życie w miejscu, które jest dla niej najważniejsze i bezpieczne.

Koło PSONI Ostróda
Specjaliści kręgów wsparcia: Marta Wiśniewska-Żygo, Aneta Lis, Dorota Bugaj, Sylwia Ciszewska.

Mniej

Marcin

Stowarzyszenie HORYZONT Goleniów

Bierne odbieranie tego co ma do zaoferowania Marcinowi otoczenie, zmieniło się na inicjatywę w budowanie relacji z ludźmi i dzielenie z nimi swojej pasji jaką jest historia. Nowa znajomość pozwoliła rozwinąć hobby i wspólnie zwiedzać historyczne miejsca Polski.

Więcej

Marcin od zawsze miał wielką pasję jaką jest historia oraz podróże. Marcin z dobrym poczuciem humoru i małą wiarą, że można poznać ludzi z podobnymi zainteresowaniami, zaczął otwierać się na otaczający go świat i nowe możliwości.

Pierwszym krokiem były wyjścia integracyjne uczestników kręgów wsparcia i specjalistów z Projektu “bezpieczna przyszłość”. W przyjacielskiej atmosferze, bez nadzoru rodzica Marcin zaczął mówić o sobie i swoich potrzebach. Sam aranżował kolejne wyjścia dla relaksu i potrzebę rozmowy z nowymi znajomymi. Znalazł swój ulubiony lokal na piątkowe spotkania, zaprzyjaźnił się z właścicielami lokalu, przestał obawiać się otoczenia.  Nieświadomie wypracował sobie krąg osób i wyszedł ze “swojej skorupki”. Strefa komfortu poszerzała się niezauważalnie przez Marcina.

Krokiem milowym w pracy z kręgami była wizyta na seminarium Pana Wojciecha Jandy ze Stowarzyszenia “Biały Grosz”. Początkowo został wprowadzony przez specjalistę ds. rodzin kilkoma informacjami o Marcinie i projekcie w jakim bierze on udział. Nasz goleniowski pasjonat historii, przewodnik po rodzinnym mieście Marcina już po pierwszych 30 minutach wiedział, jak może wesprzeć pracę Bezpiecznej Przyszłości. Osobiście w trakcie seminarium zaproponował Marcinowi, aby wspólnie oprowadzili wycieczkę po Goleniowie a w przyszłości by Marcin sam mógł to robić.  Pierwszy spacer ulicami Miasta Marcin zrobił w gronie mamy, Wojtka i specjalisty. Zostały przekazane mu zdjęcia starego Goleniowa, rekwizyty z lokalnych wykopalisk.  Następnie, po przygotowaniu się merytorycznie, zaprosił wszystkich uczestników kręgów wsparcia na wspólne zwiedzanie. Znajomość Marcina z Wojtkiem trwa nadal w formie wspólnych wypadów na odkrywanie historii innych miast Województwa.

Marcin skończył 40 lat, miał swoje stałe przyzwyczajenia niekoniecznie korzystnie wpływające na jego życie. Rutyna dnia codziennego obejmowała pracę w Zakładzie Aktywności Zawodowej w Goleniowie i popołudnia spędzane w domu. Początkowo był wycofany i przekonany, że niewiele może się zmienić w jego życiu choć wielokrotnie zadawał pytanie: co będzie, gdy zabraknie mamy. Spędzał czas z kręgiem znajomych ze Stowarzyszenia Światło w Goleniowie, ale sam nie inicjował zawierania nowych znajomości.

Motorem napędowym w wielu działaniach była i jest mama Marcina – Pani Barbara. Ogrom opieki oraz pracy jaką włożyła ona w syna, spowodował u niego bierne podejście do wielu aspektów a także życie pod parasolem bezpieczeństwa mamy. Dzięki kręgom wsparcia i uczestnictwie całej rodziny w projekcie „Bezpieczna Przyszłość” wszystko się zmieniło.

Wrażenia Marcina po pierwszym zwiedzaniu Goleniowa w roli Przewodnika

Marcin zrozumiał, że więcej wysiłku należy wkładać w budowanie relacji z ludźmi a pasje można rozwijać również poza własnym pokojem. Jest już na etapie, gdzie sam potrafi zaproponować wyjście na kawę lub zapytać o wyjazd na mecz a jego historyczne pasje dzięki szerokiemu kręgowi wsparcia są rozwijane. Marcin ma za sobą już pierwsze wycieczki po Goleniowie jako przewodnik, jego znajomość historii miasta wywiera ogromne wrażenie na nas wszystkich.

Stowarzyszenie HORYZONT Goleniów
Specjaliści kręgów wsparcia: Kamila Tuszyńska, Elwira Borecka, Michał Mazurczak

Mniej

Mariusz

PSONI Suwałki


Mariusz interesuje się historią, zwłaszcza wojenną oraz grafiką. Lubi poznawać ludzi innych kultur i ich zwyczaje.Rozwija swoje umiejętności w rysunku i grafice komputerowej. Bierze udział w konkursach i wygrywa je. Tworzy ciekawe ilustracje graficzne i zaczął pisać książkę. Chce też stworzyć komiks na temat kręgów wsparcia a my pomożemy w jego publikacji.

Więcej

Mariusz ma 32 lata, mieszka wraz z rodzicami i babcią w domu jednorodzinnym w Suwałkach. Jest osobą niepełnosprawną intelektualnie z wadą słuchu w stopniu głębokim, z uszkodzeniem CUN i cechami autyzmu. Uczęszcza na zajęcia do ŚDS w Suwałkach. W kontaktach z innymi jest nieśmiały, ma trudności ze zrozumieniem kierowanych do niego słów, należy mówić bardzo głośno i wolno. Jego mowa również jest niewyraźna, co utrudnia kontakt.

Lubi wyjścia do kina, na siłownię i basen. Uwielbia spacery i wycieczki. Jest bardzo oczytany i zorientowany w literaturze historycznej, zwłaszcza wojennej. Lubi poznawać ludzi innych kultur i ich zwyczaje.

Rodzina przystąpiła do projektu „bezpieczna przyszłość” z troski o dalszy los syna, chcąc zabezpieczyć mu przyszłość. Podjęła działania integracyjne z innymi osobami i rodzinami. Rodzice uczestniczyli w wielu spotkaniach grupowych i indywidualnych ze specjalistami oraz w warsztatach edukacyjnych. Korzystali ze wsparcia psychologa i prawnika. Wymieniali się własnymi doświadczeniami z innymi, dużo rozmawiali. Wspierali się nawzajem, aktywnie współtworzyli grupę samopomocową rodziców. Byli dla innych przykładem godnym naśladowania. Jako pierwsi najlepiej rozumieli istotę założeń modelu. Wprowadzili w swoje życie dużo zmian, które realnie przyniosły dobry skutek. Zadbali o zdrowe odżywianie syna i całej rodziny oraz odpowiednią dla rodziny aktywność. Tata dwa razy w tygodniu zaczął jeździć z Mariuszem na basen i siłownię i często chodzą na spacery. Założyli dla syna konto oszczędnościowe, na które wpływa jego miesięczna renta socjalna oraz zabezpieczyli go pod względem mieszkaniowym. Ciocia przekazała notarialnie swój majątek Mariuszowi w celu zabezpieczenia jego przyszłości. Obecnie rodzina, choć jest obarczona wieloma problemami i obciążeniami w związku ze sprawowaniem opieki nad obłożnie chorą babcią, nadal wzajemnie się wspiera.

W trakcie spotkań ze specjalistami i asystentami a także na zajęciach warsztatowych uczy się rożnych programów graficznych, przez co rozwija się dalej w rysunku i grafice komputerowej. Zaczął brać udział w różnych konkursach i zdobywać nagrody np. z okazji Dnia Godności Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną. Obecnie tworzy ciekawe ilustracje graficzne i zaczął pisać książkę. Chce też stworzyć komiks na temat kręgów wsparcia a my pomożemy w jego publikacji.

Poprzez wspólne spotkania i wyjścia stał się bardziej śmiały, otwarty i mniej skrępowany. Wzrosło również poczucie jego własnej wartości a przede wszystkim rozwinął swój talent graficzny, co dobrze wróży na przyszłość.

Koło PSONI Suwałki
Specjaliści kręgów wsparcia: Edyta Popko, Wiesława Kwaterska, Krzysztof Jurewicz

Mniej

Marcin

PSONI Nidzica

Marcin ma 27 lat, dzięki ścisłej współpracy pracowników socjalnych ze specjalistami kręgów wsparcia układa sobie nowe życie, na miarę swoich możliwości w przyjaznym mu otoczeniu.  Historia Marcina jak wiele naszych historii budowania kręgów wsparcia jest burzliwa. Marcin do 2019 roku był uczestnikiem WTZ i mieszkał w mieszkaniu treningowym. Utrzymywał kontakt z rodzicami, którzy z wielu powodów nie chcieli, żeby z nimi razem mieszkał. Współpracował ze specjalistami kręgów wsparcia oraz kadrą PSONI, uczył się samodzielności, podejmowania ważnych dla niego decyzji, systematycznie chodził do lekarza psychiatry i przyjmował leki podawane mu przez opiekunów.

Więcej

Pod koniec 2019 r. zmarł nagle ojciec Marcina. Wywarło to ogromny cios na psychice chłopaka, który był z nim związany emocjonalnie. Matka postanowiła zabrać syna z mieszkania treningowego, wypisała go również z WTZ, przerwała konsultacje psychiatryczne oraz leczenie syna. Chłopak zamieszkał w domu z matką oraz drugim bratem.

Odizolowany od społeczeństwa Marcin, pozbawiony konsultacji specjalistów i leczenia, stał się agresywny, aspołeczny i przestał uczestniczyć w jakichkolwiek zajęciach. Jedynie specjalistom ds. rodziny kręgów wsparcia pozwalano odwiedzać Marcina w domu. Jego życiowa sytuacja z dnia na dzień stawała się dramatyczna i zagrażająca życiu, zdrowiu jego i jego bliskich (matce i niepełnosprawnemu bratu). Specjaliści ds. kręgów wsparcia postanowili w pierwszej kolejności doprowadzić do ponownego leczenia psychiatrycznego Marcina, następnie zapisać go do Środowiskowego Domu Samopomocy i umieścić w miejscach całodobowego pobytu, aby mógł uczestniczyć w treningach życiowych, mieć kontakt z ludźmi, możliwość rozwoju i prowadzenia bezpiecznego i higienicznego trybu życia oraz regularnego przyjmowania leków.

Pomimo wstępnej deklaracji Marcina o chęci zamieszkania w całodobowym Środowiskowym Domu Samopomocy, nie doszły do skutku ustalenia poczynione na wspólnym spotkaniu przedstawicieli kręgów wsparcia, kierownika WTZ, dyrektor MOPS i pracownika socjalny MOPS. Marcin nie wychodził nadal z domu, a jego stan pogorszył się tak bardzo, że konieczna była interwencja służb, i karetka pogotowia odwiozła Marcina do oddziału psychiatrycznego w Działdowie.

Podczas pobytu Marcina w szpitalu, w porozumieniu z matka, specjaliści ds. rodziny kręgów wsparcia przygotowali niezbędne dokumenty do skierowania go do miejsc całodobowych, przewieźli z domu rodzinnego osobiste rzeczy Marcina i przygotowali miejsce w placówce całodobowej. Gdy Marcin zakończył leczenie psychiatryczne, ze szpitala trafił prosto do placówki.

Dzięki wznowionemu leczeniu Marcin zaczął nawiązywać relacje z innymi, angażować się w życie społeczne placówki oraz współpracować z kadrą i specjalistami kręgów wsparcia. Największą jednak więź nawiązał z asystentem z kręgów wsparcia, który wspiera go w czynnościach dnia codziennego, spędza z nim wolny czas, pomaga w podejmowaniu życiowych decyzji. Marcin w najbardziej krytycznym i kryzysowym momencie swojego życia dzięki działaniom podjętym przez kręgi wsparcia w Nidzicy wraz z sojusznikami kręgów, zyskał wsparcie i pomocną dłoń. W gronie życzliwym mu osób może nabywać nowych kompetencji społecznych i żyć na miarę swoich możliwości w gronie życzliwym mu osób.

Koło PSONI Nidzica
Specjaliści kręgów wsparcia: Maria Szyszkowska, Maria Dubel-Klęcan, Karolina Kurlandzka,

Mniej

Klub Integracji Społecznej

Biskupiec

Prowadząc działania w ramach kręgów wsparcia, nawiązaliśmy współpracę z Klubem Integracji Społecznej w Biskupcu. Początkowo współpraca ta polegała na organizowaniu cyklicznych spotkań w siedzibie KISu, Uczestników kręgów wsparcia oraz klientów i personelu Klubu Integracji Społecznej. Sojusznicy w projektowaniu bezpiecznej przyszłości osób z niepełnosprawnością odgrywają ogromną rolę. Klub Integracji Społecznej w Biskupcu to nasz sojusznik, partner projektu a pracownicy Klubu są członkami naszych kręgów.

Więcej

Organizatorem i pomysłodawcą tego przedsięwzięcia była sama Pani Kierownik Klubu Integracji Społecznej w Biskupcu – Małgorzata Duba. Cykliczne spotkania w KISie, polegają na wspólnym spędzeniu czasu wolnego, tworzeniu różnego rodzaju rękodzieła przy kawie i herbacie, a ich głównym celem jest wsparcie przy organizacji spotkań dla osób zagrożonych wykluczeniem społecznym podczas, których tworzona jest przestrzeń do nawiązania nowych znajomości, wzajemnego poznania się, spędzenia miło czasu oraz wspólnych rozmów. Spotkania te  sprawiły, iż uczestniczy kręgów wsparcia, a także uczestnicy KISu zaczęli integrować się także poza spotkaniami organizowanymi przez Panią Małgorzatę.

Pani Małgorzata prywatnie sama została wolontariuszką Uczestników kręgów wsparcia. W swoim wolnym czasie chętnie pomaga przy zakupach, organizuje wyjścia kulturalne do kina czy teatru, spaceruje czy po prostu spotyka się na kawie z Uczestnikami. W ramach współpracy z Klubem Integracji Społecznej w Biskupcu powstał pomysł zorganizowania „Szlachetniej paczki dla osób potrzebujących”. Wraz z kierowniczką KISu wybraliśmy dwie rodziny, które potrzebują takiego wsparcia. Uczestnicy kręgów wsparcia zorganizowali paczki z żywnością oraz najpotrzebniejszymi rzeczkami i osobiści przekazali je tym rodzinom.

Uczestnicy w trakcie realizacji tego pomysłu bardzo mocno zaangażowali się w akcję pomocy i wsparcia, często podkreślając, że tym razem to oni mogą komuś pomóc i czuć się potrzebnym, mogą dać, a nie tylko brać.

BISKUPIEC

Mniej